|
Wpisany przez Administrator
|
|
piątek, 25 września 2009 20:45 |
|
Informuje, że artykuł jest autorstwa znanego dębskiego historyka pana Jana Majszyka. Artykuł ten był drukowany w Gazetce Dębskiej.
Przedstawimy teraz opracowanie rosyjskiego historyka dotyczące okresu powstania listopadowego, które tłumaczy obecność kilku krzyży na naszych polach. Płk A.Puzgrewski pisze tak: (17 lutego 1831) Saken pod Cyganką zetknął się z małym oddziałem Stokowskiego, który nie chciał się poddać i wymierzono przeciw niemu silny ogień kartaczowy. Polacy cofnęli się do małego lasku sosnowego: grenadierzy puściwszy się w pogoń za nimi schwycili 100 ludzi do niewoli, w rannych i zabitych Polacy stracili do 190 ludzi (w miejscu grobów polskich żołnierzy stoją w Cygance trzy krzyże), a z resztą żołnierzy Wolski przedostał się do Okuniewa. Tymczasem na lewym skrzydle armii rosyjskiej Żymirski, zawiadomiony o cofaniu się Skrzyneckiego, a nie chcąc pozostawić na wydatnem stanowisku, opuścił Mińsk chociaż był sukursowany (otrzymał pomoc) dywizją jazdy Łubieńskiego. Żymirski oddaliwszy się od Mińska o trzy wiorsty zajął pozycję pod Stojadłami, lecz z nadejściem Rosjan opuścił ją z takim pośpiechem, że kozacy zdołali pochwycić jedno działo, którego obsługa poodcinawszy sznury zdołała zbiec z końmi. Pod Dębem Wielkim, przy karczmie zwanej \\"Pod kobierną\\", znajdował się pagórek zdatny do rozstawienia działa. Żymirski na nowo się zatrzymał, ustawił na pagórku 14 dział, a z dwóch stron piechotę. Kawalerię, jako niezdolną do działań w tym terenie, odesłał do Miłosny. Łopuchin, wyszedłszy z lasu i doczekawszy się tam zbliżenia 8-go rosyjskiego korpusu, atakował Żymirskiego i zmusił go cofnąć się do karczmy Janówka, gdzie Żymirski chciał jeszcze walkę ponowić lecz na nowo był odparty przez Łopuchina, a wtedy cofnął się i stanął na nocleg pomiędzy Miłosną a Wawrem. (śladami opisanych walk są krzyże na grobach żołnierzy polskich. O jednym już wspomniałem. Drugi stanął w Rysiu. Przed trzema laty mieszkańcy Rysia w miejscu starych trzech krzyży postawili nowy żelazny. Trzecie miejsce pochówku to pagurek, niedaleko przystanków PKS w Kobiernym. Stoi tam dziś żelazny krzyż).
|
|
Zmieniony: piątek, 25 września 2009 20:46 |