Nalot na stację PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 25 września 2009 20:48

Informuje, że artykuł jest autorstwa znanego dębskiego historyka pana Jana Majszyka. Artykuł ten był drukowany w Gazetce Dębskiej.



TRAGEDIA NALOTU NA STACJĘ DĘBE WIELKIE Był to dzień 10 września 1939 roku. W rejonie stacji Dębe Wielkie, w kierunku wschodnim, tory i bocznice, jak okiem sięgnąć, zastawione były transportami ewakuacyjnymi. Pociągi tkwiły nieruchomo i nie było żadnych oznak zwiastujących likwidację kolejowego korka. Do stojących już transportów dojechał pociąg pancerny \\"Piłsudczyk\\", który w godzinach popołudniowych stał się celem ataku Luftwaffe. Samoloty obrzuciły stację małymi bombami, a następnie ostrzelały zgromadzone pociągi z działek i karabinów maszynowych. Skład bojowy bronił się ogniem skierowanych pod najwyższym kątem haubic. Podmuch eksplodującej bomby wyrzucił z szyn czołową platformę. Mimo silnego ostrzału nasi żołnierze prowadzili celny ogień i ku ogólnej radości jedna z niemieckich maszyn, trafiona bliskim wybuchem szrapnela, zaczęła mocno dymić i oddaliła się z pola walki. Pozostałe tym zacieklej atakowały praktycznie bezbronną część gospodarczą. Wielu żołnierzy szukało schronienia wraz z ludnością cywilną na pobliskim polu. Inni, zbyt zmęczeni, bez wiary w znalezienie ratunku na otwartej przestrzeni pól, pozostała w pociągu. Maszynista schronił się pod tendrem. Pociski działek bez trudu przebijały dachy i ściany wagonów. Uwagę lotników przyciągał szczególnie parowóz i stojąca za nim pusta cysterna przeznaczona na wodę, którą wzięli prawdopodobnie za zbiornik paliwa. Dzięki temu pozostała w pociągu załoga uniknęła strat. Natomiast wśród ludności cywilnej i żołnierzy szukających ratunku na polu było kilka ofiar śmiertelnych. Po nalocie w kotle parowozu naliczono szesnaście przestrzeleń. Podziurawiona cysterna nie nadawała się do użytku. Żołnierze natychmiast przystąpili do usuwania szkód. Wykolejoną platformę ustawiono na torze, cysternę odczepiono od składu, a uszkodzony parowóz zastąpiono innym, zabranym z porzuconego transportu. Wysłany do Mińska Mazowieckiego patrol stwierdził, że przyczyną zablokowania torów był brak wody dla parowozów z powodu uszkodzenia stacji pomp. (na podst książki T.Krawczaka i J.Odziemkowskiego )

Zmieniony: piątek, 25 września 2009 20:49